W jakich okolicznościach PFR może domagać się zwrotu subwencji i co wtedy zrobić?

·

·

Tarcza Finansowa to program PFR, którego celem była pomoc finansowa dla przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku kryzysu spowodowanego pandemią COVID – 19. Ze wsparcia skorzystało ponad 350 tysięcy przedsiębiorców. Mikro, małym i średnim przedsiębiorcom wypłacono ponad 67 mld zł, w tym 60,3 mld zł w ramach programu 1.0 i 7,1 mld złotych podczas drugiej edycji. Świadczenia te zostały niejako użyczone przedsiębiorcom, natomiast zgodnie z regułami programów, przy spełnieniu odpowiednich warunków obowiązek zwrócenia środków mógł zostać ograniczony do 25% lub nawet całkowicie umorzony. Według szacunkowych wyliczeń PFR łączna kwota umorzeń w ramach rozliczeń subwencji finansowych miała osiągnąć około 43 mld złotych.

Kiedy PFR może domagać się zwrotu subwencji?

Przede wszystkim należy wskazać, że w przypadku Tarczy Finansowej 1.0 co do zasady (od której oczywiście zachodzą pewne wyjątki) zwrotowi bezwarunkowo podlegało 25% wypłaconego świadczenia. Dodatkowo niespełnianie kolejnych warunków podwyższało ten próg. Wówczas, w standardowej sytuacji, po upływie 12 miesięcy od wypłaty świadczenia należało wypełnić oświadczenie na podstawie którego określano kwotę należną do zwrotu. Z czego nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, określonych w regulaminie programu sytuacji na podstawie których PFR może domagać się zwrotu subwencji jest jednak więcej. Część z nich owiana jest niemałymi kontrowersjami i staje się coraz wyraźniejszą osią konfliktu pomiędzy beneficjentami a PFR.

Podstawą do zwrotu pełnej kwoty subwencji są także okoliczności wskazujące na niezrealizowanie celu programu – zaprzestanie działalności gospodarczej, otwarcie likwidacji przedsiębiorcy lub otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego lub upadłościowego w ciągu 12 miesięcy od dnia przyznania subwencji finansowej. Regulaminy obu edycji programu wskazują, że beneficjent zobowiązany jest do poinformowania PFR o takiej okoliczności i następnie spłaty 100% uzyskanego świadczenia.

Ponadto – dla zabezpieczenia się przed ewentualną koniecznością spłaty pełnej wysokości subwencji PFR – kluczowym jest przeanalizowanie jakie warunki określają dokumenty programu, w tym przede wszystkim umowa i regulamin. Ich naruszenie może stać się podstawą do żądania spłaty świadczenia w pełnej wysokości. Do takich okoliczności należy np. podanie fałszywych danych w wypełnianym wniosku o udzielenie subwencji, czy chociażby przeznaczenie środków uzyskanych w ramach programu na cel niezgodny z regulaminem. W pierwszej edycji zakres możliwego wykorzystania funduszy był dość szeroki, tj. pokrycie kosztów prowadzonej działalności gospodarczej (w tym m.in. zakup niezbędnych urządzeń, wynagrodzenia pracowników czy koszt najmu), ale także przedterminowa spłata kredytu, o ile na ten cel nie przeznaczono więcej niż 25% uzyskanego świadczenia. Najważniejszymi ograniczeniami były zakaz przeznaczenia środków na przejęcie innego podmiotu i płatności do właściciela beneficjenta czy osób z nim związanych. W edycji 2.0 zabronione było także wydatkowanie subwencji na przedpłatę kredytów, leasingów i innych podobnych instrumentów. Taki sam efekt przynosiło również niewypełnienie końcowego oświadczenia we wskazanym terminie.

Najbardziej kontrowersyjną podstawą decyzji PFR o konieczności spłaty całej kwoty świadczenia jest jednak „uzasadnione podejrzenie wystąpienia jakiegokolwiek rodzaju nadużyć”. Określenie to jest niewystarczająco sprecyzowane i z tego powodu stanowi szerokie pole do nadużyć. Ponadto ukształtowanie systemu kontroli w ramach Tarcz Finansowych zdaniem wielu specjalistów narusza zasadę pewności prawa. Od złożenia wniosku o przyznanie subwencji do wypłaty świadczenia najczęściej mijało do 48 godzin. To, zdaniem PFR, mocno ograniczało możliwość skontrolowania wnioskodawcy i wymuszało dogłębną jego analizę dopiero po uzyskaniu przez niego świadczenia. Pojawia się jednak coraz więcej sytuacji, gdzie jedyną podstawą dla podjęcia decyzji o konieczności zwrotu pełnej sumy przez PFR jest negatywna rekomendacja CBA. Nie wskazuje się jednak na jakiej podstawie taka opinia CBA powstała, a wszelkie próby uzyskania dokładniejszych informacji kończą się niepowodzeniem. Choć celem programu było wsparcie przedsiębiorców w kryzysowym momencie, dla wielu z nich pomoc PFR okazała się jedynie źródłem problemów. Otrzymywana od PFR korespondencja jest niejasna, a przedstawiane wyjaśnienia są skrajnie lakoniczne. Sprawy te coraz częściej kończą się w sądzie i choć niewątpliwie na pierwszy rzut oka starcie z tak rozwiniętą instytucją może przerażać, wbrew pozorom, istnieje wiele możliwości obronienia się przed niekorzystną decyzją PFR. Wsparcie pełnomocnika w procesie przeciwko tak rozwiniętemu podmiotowi może okazać się niezastąpione.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *